Friday, November 21, 2008

Mój awatar to nie ja

Mój awatar to nie ja. To telefon, lalka, Sims. Używam go do rozmów i poznawania ludzi. Bawi mnie przebieranie. Jestem anonimowy. Jestem wolny.
Słyszę to codziennie krążąc wsród was i zawsze wtedy uśmiecham się w myślach.
Przekaż mi swojego awatara na jedną noc, z pustym kontem, bez przedmiotów, ziemi, z odłączoną kartą kredytową. Nie będę niczego w nim zmieniał ani rozmawiał z twoimi znajomymi, i obiecuję - dostaniesz go z powrotem. Zapłacę dużo, daj mi go i zaśnij spokojnie.
Ja nie będę spał, nigdy nie śpię. Wystawię go na targu niewolników, odwiedzę najbardziej obskurne orgy rooms. Plugawiony dotykiem pikselowych ciał, bezczeszczony w prywatnych pokojach, oddany największym lubieżnikom i zboczeńcom będzie gwałcony i poniżany. Będzie kradł, oszukiwał i zabijał. Nie ty, on, twój awatar.
Oddam ci go rano, nawet nie zauważysz różnicy.
Dziwne, wahasz się? To dobrze, bardzo dobrze.

8 comments:

Linka said...

Ok, oddam Ci mojego ava na jedną dobę.
Linka Demina.
Rusz moje pikselowe ubrania a nie przeżyjesz tygodnia i to w realu.
Linka Demina, czekam na IM.
Tak mnie obchodzi avatar.

Uzi Boa said...

właściwie to brzmi zachęcająco

My Second Life said...

Ok. Przyznam się. Nie mogę przemilczeć.Dla mnie to nie brzmi zachęcająco ,dla mnie to jakiś koszmar...

Miałam kiedyś taką propozycję, by oddać swoje hasło świeżo poznanemu człowiekowi, jedynie po to, by pogrzebał mi w AO i naprawił go. Nie zgodziłam się. Powiedziałam, że szkoda zachodu, ale tak naprawdę bałam się, że potem on będzie chciał wracać... sprawdzać... grzebać brudnymi paluchami w moim pikselowym Niby Życiu. Zmiana hasła po jego (nazwijmy to) penetracji nie byłaby dla mnie rzeczą łatwą, gdyż wszędzie stosuję tylko to jedno hasła.

Ciebie też nie wpuściłabym Avatarze X.
Będę nadal bronić mojej autonomii :). Nawet jeśli jest trochę chora...

Powiedziałam to ja, wyżej podpisana Tija Shilova :P

Linka said...

Dziękuję.
Sl w końcu ma jakiś sens :)
Dla mnie jest w końcu funny:)

Linka said...
This comment has been removed by the author.
AGNIESZKA Allstar said...

Mój awatar to nie ja. To telefon, lalka, Sims. Używam go do rozmów i poznawania ludzi. Bawi mnie przebieranie. Jestem anonimowy. Jestem wolny. Znam malo ludzi ktorzy tak mowia.. chyba mamm farta.Moj Avatar to JA i jakby mnie ktos tknol , to postawilabym nawet trzeci swiat aby skopac takiemu tylek!!!

Linka said...
This comment has been removed by the author.
johantruman said...

Oj agnieszka duzo sprzecznosci w tobie jest najpier mowisz ze twoj awatar malo cie obchodzi a potem ze zabila bys jak by ktos go tknol :)